drewno 2
Showing posts with label tkanina. Show all posts
Showing posts with label tkanina. Show all posts
Saturday, April 18, 2020
Friday, September 1, 2017
Wednesday, May 18, 2016
sukces
Dziś przyszedł mój certifikat nauczyciela. Pomimo, że skończyłam szkołę prawie miesiąc temu, jakoś nie czułam, że tego dokonałam. Takie swoiste dopełnienie tej życiowej wycieczki, przygody z edukację, chciałoby się powiedzieć :) Kilka śmiesznych kompozycji, dobrze pasują mi do tej chwili zadowolenia z własnych osiągnięć :)
Tuesday, April 5, 2016
Thursday, September 24, 2015
Monday, July 13, 2015
Tuesday, March 31, 2015
Wednesday, July 30, 2014
yellow
Labels:
brąz,
codziennosc,
drewno,
kolor,
metal,
natchnienie,
tkanina,
zolty
Monday, November 25, 2013
Wednesday, September 11, 2013
Wednesday, July 24, 2013
prosta sukienka
2 prostokaty dlugosc wedlug wzrostu
zszywam
w gornych czesciach robie "tuneliki" na pasek (sznurek)
pasek szyje z resztek materialu
zmarszczyc wedlug uznania
na dole rozporki i pod pachami tez po prostu zostawiam rozciete
nic nie podkrajalam
proste jak drut
poszlam w niej na plac zabaw z V., zdala egzamin pogodowy, nadaje sie na upal...
czegos takiego potrzebowalam
mam nadzieje, ze material bedzie sie gial, ostatnio com mam na tle wygietych materialow :)))
zszywam
w gornych czesciach robie "tuneliki" na pasek (sznurek)
pasek szyje z resztek materialu
zmarszczyc wedlug uznania
na dole rozporki i pod pachami tez po prostu zostawiam rozciete
nic nie podkrajalam
proste jak drut
poszlam w niej na plac zabaw z V., zdala egzamin pogodowy, nadaje sie na upal...
czegos takiego potrzebowalam
mam nadzieje, ze material bedzie sie gial, ostatnio com mam na tle wygietych materialow :)))
Sunday, March 31, 2013
Sunday, December 16, 2012
miszko maszko na dzis...
tak sobie siedze i mysle, ze milo byloby jakiegos nowego posta wstawic, ale zmeczona jestem, nie mam sily zmniejszac zdjec itp.
wiec przypomnialo mi sie o fajnej polskiej firmie z bodajze Poznania, prowadzonej przez dwie sympatyczne Panie Mamy, ktore drukuja wlasne tkaniny i szyja fantastyczne lalki i ciuszki.
Nazywa sie ten projekt miszkomaszko i znalazlam go przez przypadek przegladajac jakis szwecki blog :)))
Strona i blog sa super. Podziwiam tego typu dzialalnosc :)))))))))))))))))))))))
wiec przypomnialo mi sie o fajnej polskiej firmie z bodajze Poznania, prowadzonej przez dwie sympatyczne Panie Mamy, ktore drukuja wlasne tkaniny i szyja fantastyczne lalki i ciuszki.
Nazywa sie ten projekt miszkomaszko i znalazlam go przez przypadek przegladajac jakis szwecki blog :)))
Strona i blog sa super. Podziwiam tego typu dzialalnosc :)))))))))))))))))))))))
Thursday, April 12, 2012
czas pomiedzy
czas po swietach a przed wyjazdem to jakas kompletna nerwowka
przesluchanie (nie, nie bede tego nazywac "rozmowa" kwalifikacyjna, oj nie)
wiesci owiane nadzieja ale tez obawa
M. ciagle przy ksiazkach
pakowanie sprzatanie pranie
zrobilam kilka zdjec tkanin, ktore akurat lezaly obok mnie i kolczykow odpoczywajacych na stole z dnia poprzedniego
przesluchanie (nie, nie bede tego nazywac "rozmowa" kwalifikacyjna, oj nie)
wiesci owiane nadzieja ale tez obawa
M. ciagle przy ksiazkach
pakowanie sprzatanie pranie
zrobilam kilka zdjec tkanin, ktore akurat lezaly obok mnie i kolczykow odpoczywajacych na stole z dnia poprzedniego
Tuesday, February 7, 2012
Wednesday, June 8, 2011
Shabby Chic czyli na rozowo
No i wlasnie odkrylam, ze z powodu nowego "instala" na kompie nie mam polskiej czcionki, czyli nici z ogonkami i kropkami badz kreseczkami nad "z""e" "a" itp.
Ale nie o tym mialo byc...
A mianowicie, jakis czas temu wpadla mi w rece (czy wszystko w zyciu to przypadek? czy tez nalezaloby wierzyc w zrzadzenia losu) ksiazka Rachel Ashwell "The Shabby Chic" i oczarowala mnie swoim bialym domem z pastelowymi i kwiatowymi wstawkami, starymi obdrapanymi szafkami i w ogole jakims czarem starej porcelany, aniolkow, ptaszkow, lnianej poscieli... w tym wszystkim pomimo dominacji bieli, dalo sie wyczuc jakby wszechobecnosc rozu...
Uwielbiam te ksiazke i czesto do niej wracam...
Natomiast blog pani Ashwell jakos mnie zniesmaczyl i przeslodzil
http://rachelashwellshabbychic.blogspot.com/
moze po prostu co za duzo (rozu), to niezdrowo, zwlaszcza tego na policzkach hahaha
Pol godziny pozniej:
______________________________________________________________________________
weszlam na ten blog jeszcze raz dzis, odczucia - chyba przesadzilam powyzej - za co przepraszam
dzisiaj mnie urzekl...
______________________________________________________________________________
Moje roze:
w ogole z rozowym mam tak, ze czasami mnie bardzo drazni, a czasami mam na niego ochote, ale zazwyczaj na ten bardziej stonowany niz ten krzykliwy
jezeli chodzi natomiast o ubior malych dziewczynek to rozowym moglabym po prostu rzygac, dlaczego ktos wymislil taka glupote: rozowy dla dziewczynek, a niebieski dla chlopcow, czy juz nie ma innych kolorow na swiecie i czy kolory musza byc przypisane do plci???
Fotografie z Shabby Chic'u:
Ale nie o tym mialo byc...
A mianowicie, jakis czas temu wpadla mi w rece (czy wszystko w zyciu to przypadek? czy tez nalezaloby wierzyc w zrzadzenia losu) ksiazka Rachel Ashwell "The Shabby Chic" i oczarowala mnie swoim bialym domem z pastelowymi i kwiatowymi wstawkami, starymi obdrapanymi szafkami i w ogole jakims czarem starej porcelany, aniolkow, ptaszkow, lnianej poscieli... w tym wszystkim pomimo dominacji bieli, dalo sie wyczuc jakby wszechobecnosc rozu...
Uwielbiam te ksiazke i czesto do niej wracam...
Natomiast blog pani Ashwell jakos mnie zniesmaczyl i przeslodzil
http://rachelashwellshabbychic.blogspot.com/
moze po prostu co za duzo (rozu), to niezdrowo, zwlaszcza tego na policzkach hahaha
Pol godziny pozniej:
______________________________________________________________________________
weszlam na ten blog jeszcze raz dzis, odczucia - chyba przesadzilam powyzej - za co przepraszam
dzisiaj mnie urzekl...
______________________________________________________________________________
Moje roze:
w ogole z rozowym mam tak, ze czasami mnie bardzo drazni, a czasami mam na niego ochote, ale zazwyczaj na ten bardziej stonowany niz ten krzykliwy
jezeli chodzi natomiast o ubior malych dziewczynek to rozowym moglabym po prostu rzygac, dlaczego ktos wymislil taka glupote: rozowy dla dziewczynek, a niebieski dla chlopcow, czy juz nie ma innych kolorow na swiecie i czy kolory musza byc przypisane do plci???
Fotografie z Shabby Chic'u:
Subscribe to:
Posts (Atom)

























