drewno 2
Showing posts with label rozowy. Show all posts
Showing posts with label rozowy. Show all posts
Friday, June 15, 2018
Thursday, April 28, 2016
Friday, September 11, 2015
Wednesday, June 10, 2015
Friday, February 14, 2014
Monday, November 25, 2013
Wednesday, January 23, 2013
Saturday, November 17, 2012
Thursday, October 18, 2012
Thursday, August 2, 2012
Thursday, June 28, 2012
Kindergarten Graduation
V. skonczyla pierwszy rok w szkole
dumy i radosci nie bylo konca
tak trzymac V.
jestes wspaniala
dzieciaki byly cudne
Pani M. byla fantastyczna
odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu
zyczymy jej wielu sukcesow w przyszlosci
i by jej ciazka praca i milosc do dzieci zostaly docenione
byly smieszne sytuacje o kazdym dzieku, wspominki, albumy z pracami i zdjeciam, ktore moglismy zabrac do domu jupiii :)
tort, usciski a nawet lzy
a przed nami lato, wkacje i do zobaczenia szkolo we wrzesniu...
dumy i radosci nie bylo konca
tak trzymac V.
jestes wspaniala
dzieciaki byly cudne
Pani M. byla fantastyczna
odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu
zyczymy jej wielu sukcesow w przyszlosci
i by jej ciazka praca i milosc do dzieci zostaly docenione
byly smieszne sytuacje o kazdym dzieku, wspominki, albumy z pracami i zdjeciam, ktore moglismy zabrac do domu jupiii :)
tort, usciski a nawet lzy
a przed nami lato, wkacje i do zobaczenia szkolo we wrzesniu...
Tuesday, April 3, 2012
Wednesday, June 8, 2011
Shabby Chic czyli na rozowo
No i wlasnie odkrylam, ze z powodu nowego "instala" na kompie nie mam polskiej czcionki, czyli nici z ogonkami i kropkami badz kreseczkami nad "z""e" "a" itp.
Ale nie o tym mialo byc...
A mianowicie, jakis czas temu wpadla mi w rece (czy wszystko w zyciu to przypadek? czy tez nalezaloby wierzyc w zrzadzenia losu) ksiazka Rachel Ashwell "The Shabby Chic" i oczarowala mnie swoim bialym domem z pastelowymi i kwiatowymi wstawkami, starymi obdrapanymi szafkami i w ogole jakims czarem starej porcelany, aniolkow, ptaszkow, lnianej poscieli... w tym wszystkim pomimo dominacji bieli, dalo sie wyczuc jakby wszechobecnosc rozu...
Uwielbiam te ksiazke i czesto do niej wracam...
Natomiast blog pani Ashwell jakos mnie zniesmaczyl i przeslodzil
http://rachelashwellshabbychic.blogspot.com/
moze po prostu co za duzo (rozu), to niezdrowo, zwlaszcza tego na policzkach hahaha
Pol godziny pozniej:
______________________________________________________________________________
weszlam na ten blog jeszcze raz dzis, odczucia - chyba przesadzilam powyzej - za co przepraszam
dzisiaj mnie urzekl...
______________________________________________________________________________
Moje roze:
w ogole z rozowym mam tak, ze czasami mnie bardzo drazni, a czasami mam na niego ochote, ale zazwyczaj na ten bardziej stonowany niz ten krzykliwy
jezeli chodzi natomiast o ubior malych dziewczynek to rozowym moglabym po prostu rzygac, dlaczego ktos wymislil taka glupote: rozowy dla dziewczynek, a niebieski dla chlopcow, czy juz nie ma innych kolorow na swiecie i czy kolory musza byc przypisane do plci???
Fotografie z Shabby Chic'u:
Ale nie o tym mialo byc...
A mianowicie, jakis czas temu wpadla mi w rece (czy wszystko w zyciu to przypadek? czy tez nalezaloby wierzyc w zrzadzenia losu) ksiazka Rachel Ashwell "The Shabby Chic" i oczarowala mnie swoim bialym domem z pastelowymi i kwiatowymi wstawkami, starymi obdrapanymi szafkami i w ogole jakims czarem starej porcelany, aniolkow, ptaszkow, lnianej poscieli... w tym wszystkim pomimo dominacji bieli, dalo sie wyczuc jakby wszechobecnosc rozu...
Uwielbiam te ksiazke i czesto do niej wracam...
Natomiast blog pani Ashwell jakos mnie zniesmaczyl i przeslodzil
http://rachelashwellshabbychic.blogspot.com/
moze po prostu co za duzo (rozu), to niezdrowo, zwlaszcza tego na policzkach hahaha
Pol godziny pozniej:
______________________________________________________________________________
weszlam na ten blog jeszcze raz dzis, odczucia - chyba przesadzilam powyzej - za co przepraszam
dzisiaj mnie urzekl...
______________________________________________________________________________
Moje roze:
w ogole z rozowym mam tak, ze czasami mnie bardzo drazni, a czasami mam na niego ochote, ale zazwyczaj na ten bardziej stonowany niz ten krzykliwy
jezeli chodzi natomiast o ubior malych dziewczynek to rozowym moglabym po prostu rzygac, dlaczego ktos wymislil taka glupote: rozowy dla dziewczynek, a niebieski dla chlopcow, czy juz nie ma innych kolorow na swiecie i czy kolory musza byc przypisane do plci???
Fotografie z Shabby Chic'u:
Subscribe to:
Posts (Atom)







