drewno 2

drewno 2
Showing posts with label ksiazka. Show all posts
Showing posts with label ksiazka. Show all posts

Sunday, June 10, 2012

New York Public Library

Nowojorska Biblioteka Publiczna
jedna z najwiekszych na swiecie
piekna, monumentalna
ciepla w kolorach kremowych marmorow
z klasycznymi detalami jak lampy, porecze
drewniane misterne wykonczenia
cudne malowidla, potezny sufit
no ogrom, po prostu ogrom
w znaczeniu doslownym i w przenosni
mozna wejsc za darmo i zwiedzac
patrzec na ludzi chlonacych wiedze z ksiag :)))
nigdy nie goscilam w tej bibliotece jako czytelnik
ale gdyby kiedys mi przyszlo
to bylaby to zapewne czysta przyjemnosc
przyjemnosc obcowania w takim miejscu i z takim zbiorem ...

dostep do biblioteki jest powszechny i bezplatny

niedlugo podobno wiele z ksiag zostanie zeskanowanych i umieszczonych w internecie dla powszechnego odbiorcy :)))

jedno jest pewne, chodzenie po kruzgankach tego gmachu, w niedzielne popoludnie bylo pokarmem dla duszy...

wiecej tutaj : http://en.wikipedia.org/wiki/New_York_Public_Library








































Monday, August 29, 2011

Udana niedziela

Udana niedziela, ktora opisuje w pracowity poniedzialek :)
V. chciala koniecznie kupic sobie muszelki w "dolarowym" sklepie, ale okazal sie zamkniety, co ja bardzo zmartwilo :( Poszlismy wiec do innego, w ktorym akurat byly ksiazki na przecenie hrrrrrrrrrrrraaaaaaaaa,
i dla mamy i dla corki znalazlo sie cos milego. Charlie i Lola to jedna z naszych ulubionych bajek, zaskakujace jak dzieci szybko kojarza, ksiazka ktora kupilsmy byla o odcinku, ktory V widzila w polskiej wersji jezykowej i od razu powiedzila mi jaki jest tutul ksiazki, ktory przeciez byly po angielsku no i ona nie potrafi jeszcze czytac :)
Druga jest o malym osiolku (wedlu V. to cos wyglada na osiolka), ktory uczy radzic sobie z emocjami typu smutek i strach :) a trzecia ma dolaczona plyte CD, ktora "czyta" a jak sie konczy strona to jest takie "pip" i dziecko wie, ze ma przewrocic strone, niezly wynalazek, choc i tak czytanie przez rodzicow jest nalepsze i najbardziej doceniane :) W ogole dzisiejsze ksiazki dla dzieci sa takie odkrywcze i edukujace, np. pisza dane slowa odpowiednim kolorem i inna czcionka, zeby dziecko szybciej nauczylo sie czytac i kojarzyc jak co sie pisze, takie proste zabiegi, a moje pokolenie niestety tego nie mialo :(

Mnie natomiast wpadla w reke ksiazka z interior design, o schowkach, I like it so much :)))))))))))))))

Dodaje tez moja drewniana bizuteria z wczoraj i JLO okulary + herbatke ze swiazej miety z ogrodka :)










Friday, August 19, 2011

Z zielonym kubkiem w tle

Ah, co za dzien...
Caly czas pracujemy z mozolem, aby wikszosc remontu zostala  "pokonana" przed koncem lata, a tu juz zaraz sierpien sie skonczy... czas, ten nieublagany czas...
Wstalam, narzucilam sobie fioletowy sweter, bo jakos rano czuje sie mimo wszystko chlod przed majacym nastapic skwarem, nalalam kubek wody do ekspresu i w przerwie oczekiwania na kawe, pomyslalam, ze fiolet z zoltym, to moje ulubione zestawienie :)
Potem wzielysmy z V. Ini na stol i dalysmy jej troche banana...
Potem bylo sprzatanie, ciecie trawy, gotowanie, troche nerwowki, znudzone dziecko,
a wieczorem niespodziewani goscie - rodzina szopow praczow (raccoon), sliczne, urocze, ale chyba mieszkaja w opuszczonym domu obok... a wolalabym zeby w lesie :)
Przy kolacji zielony kubek zgral sie jakos ze szlafrokiem i przegladajac wczesniejsz zdjecia zauwazyla, ze byl juz na fotografiach z Ini, dlatego tez niech zagra dzis pierwsze skrzypce w tutule :) do tego dorzucam jeszcze sterte ksiazek, ktora wlozylam w nisze w sicanie, czym uprzatnelam gorny przedpokoj.
Dobranoc
PS. wczoraj zaprawilam pierwszy sloik ogorkow kiszonych z wlasnego zbioru hip hip hurra












Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...