drewno 2
Showing posts with label buty. Show all posts
Showing posts with label buty. Show all posts
Saturday, March 23, 2013
Wednesday, January 16, 2013
Monday, May 7, 2012
Tuesday, October 18, 2011
Fragmenty kuchenne
i dwa przypomnienia, ze czas ucieka...
najpierw zrobily to letnie buty, ktore wyciagnelam z szafy, bo jesienne juz sie nie miescily...
przetarlam i znowu do pudla na zime trzeba odlozyc...
jestem na takim etapie zycia, ze rok to bardzo krotki czas...
potem zabralam sie za "fragmenty naszej kuchni" i przypomnialo mi sie, ze "fragmenty rzeczywistosci" nosil tytul mojego dyplomu z grafiki i jeszcze tylko chwila - pomyslalam - a 10 lat minie od obrony :)
najpierw zrobily to letnie buty, ktore wyciagnelam z szafy, bo jesienne juz sie nie miescily...
przetarlam i znowu do pudla na zime trzeba odlozyc...
jestem na takim etapie zycia, ze rok to bardzo krotki czas...
potem zabralam sie za "fragmenty naszej kuchni" i przypomnialo mi sie, ze "fragmenty rzeczywistosci" nosil tytul mojego dyplomu z grafiki i jeszcze tylko chwila - pomyslalam - a 10 lat minie od obrony :)
Tuesday, July 19, 2011
Znowu pora na brazowy
Musze przyznac, ze braz i jego odcienie jest jednym z moich ulubionych kolorow, zwlaszcza jezeli chodzi o ubior, a i o wystroj wnetrz tez i wiele, wiele innych rzeczy... moze dlatego, ze jest taki naturalny, jak kolor drewna, zeschlej trawy, lnu, welny, farby z lusek cebuli, kawy, kakao itp.
| skarbonka swinka |
| skarbonka kaczka |
Wednesday, June 8, 2011
Shabby Chic czyli na rozowo
No i wlasnie odkrylam, ze z powodu nowego "instala" na kompie nie mam polskiej czcionki, czyli nici z ogonkami i kropkami badz kreseczkami nad "z""e" "a" itp.
Ale nie o tym mialo byc...
A mianowicie, jakis czas temu wpadla mi w rece (czy wszystko w zyciu to przypadek? czy tez nalezaloby wierzyc w zrzadzenia losu) ksiazka Rachel Ashwell "The Shabby Chic" i oczarowala mnie swoim bialym domem z pastelowymi i kwiatowymi wstawkami, starymi obdrapanymi szafkami i w ogole jakims czarem starej porcelany, aniolkow, ptaszkow, lnianej poscieli... w tym wszystkim pomimo dominacji bieli, dalo sie wyczuc jakby wszechobecnosc rozu...
Uwielbiam te ksiazke i czesto do niej wracam...
Natomiast blog pani Ashwell jakos mnie zniesmaczyl i przeslodzil
http://rachelashwellshabbychic.blogspot.com/
moze po prostu co za duzo (rozu), to niezdrowo, zwlaszcza tego na policzkach hahaha
Pol godziny pozniej:
______________________________________________________________________________
weszlam na ten blog jeszcze raz dzis, odczucia - chyba przesadzilam powyzej - za co przepraszam
dzisiaj mnie urzekl...
______________________________________________________________________________
Moje roze:
w ogole z rozowym mam tak, ze czasami mnie bardzo drazni, a czasami mam na niego ochote, ale zazwyczaj na ten bardziej stonowany niz ten krzykliwy
jezeli chodzi natomiast o ubior malych dziewczynek to rozowym moglabym po prostu rzygac, dlaczego ktos wymislil taka glupote: rozowy dla dziewczynek, a niebieski dla chlopcow, czy juz nie ma innych kolorow na swiecie i czy kolory musza byc przypisane do plci???
Fotografie z Shabby Chic'u:
Ale nie o tym mialo byc...
A mianowicie, jakis czas temu wpadla mi w rece (czy wszystko w zyciu to przypadek? czy tez nalezaloby wierzyc w zrzadzenia losu) ksiazka Rachel Ashwell "The Shabby Chic" i oczarowala mnie swoim bialym domem z pastelowymi i kwiatowymi wstawkami, starymi obdrapanymi szafkami i w ogole jakims czarem starej porcelany, aniolkow, ptaszkow, lnianej poscieli... w tym wszystkim pomimo dominacji bieli, dalo sie wyczuc jakby wszechobecnosc rozu...
Uwielbiam te ksiazke i czesto do niej wracam...
Natomiast blog pani Ashwell jakos mnie zniesmaczyl i przeslodzil
http://rachelashwellshabbychic.blogspot.com/
moze po prostu co za duzo (rozu), to niezdrowo, zwlaszcza tego na policzkach hahaha
Pol godziny pozniej:
______________________________________________________________________________
weszlam na ten blog jeszcze raz dzis, odczucia - chyba przesadzilam powyzej - za co przepraszam
dzisiaj mnie urzekl...
______________________________________________________________________________
Moje roze:
w ogole z rozowym mam tak, ze czasami mnie bardzo drazni, a czasami mam na niego ochote, ale zazwyczaj na ten bardziej stonowany niz ten krzykliwy
jezeli chodzi natomiast o ubior malych dziewczynek to rozowym moglabym po prostu rzygac, dlaczego ktos wymislil taka glupote: rozowy dla dziewczynek, a niebieski dla chlopcow, czy juz nie ma innych kolorow na swiecie i czy kolory musza byc przypisane do plci???
Fotografie z Shabby Chic'u:
Subscribe to:
Posts (Atom)
