drewno 2
Showing posts with label material. Show all posts
Showing posts with label material. Show all posts
Thursday, May 29, 2014
Friday, May 23, 2014
Tuesday, August 13, 2013
Wednesday, July 24, 2013
prosta sukienka
2 prostokaty dlugosc wedlug wzrostu
zszywam
w gornych czesciach robie "tuneliki" na pasek (sznurek)
pasek szyje z resztek materialu
zmarszczyc wedlug uznania
na dole rozporki i pod pachami tez po prostu zostawiam rozciete
nic nie podkrajalam
proste jak drut
poszlam w niej na plac zabaw z V., zdala egzamin pogodowy, nadaje sie na upal...
czegos takiego potrzebowalam
mam nadzieje, ze material bedzie sie gial, ostatnio com mam na tle wygietych materialow :)))
zszywam
w gornych czesciach robie "tuneliki" na pasek (sznurek)
pasek szyje z resztek materialu
zmarszczyc wedlug uznania
na dole rozporki i pod pachami tez po prostu zostawiam rozciete
nic nie podkrajalam
proste jak drut
poszlam w niej na plac zabaw z V., zdala egzamin pogodowy, nadaje sie na upal...
czegos takiego potrzebowalam
mam nadzieje, ze material bedzie sie gial, ostatnio com mam na tle wygietych materialow :)))
Saturday, November 17, 2012
Thursday, May 24, 2012
Friday, August 5, 2011
Szycie
Chyba sobie kupie maszyne do szycia..
Hmm, choc ostatnia, ktora dostalam bedac jeszcze na studiach, to dla mnie gorzkie wspomnienia utraty pewnej waznej w moim zyciu osoby, ktora od zawsze szyla...
Szyla dla mnie jako dziecko, piekne, oryginalne rzeczy...
Potem dala mi te maszyne jak juz byla bardzo chora, choc ja o tym nie wiedzialam...
Pamietam, po latach otwarlam ja, wyciagnelam z futeralu i wypadla z niej karteczka, napisana reka Cioci D: "Jolka, daje Ci te maszyne...", rozplakalam sie... niestety maszyny tej juz nie mam, stala pare lat w mieszkaniu mojej Mamy, a potem dalismy ja komu innemu...
Nigdy mnie nie ciagnelo do szycia, wydawalo mi sie to za trudne; dzis mnie kusi, jak widze co inni (np. G) robia z materialem i ze niektore rzeczy sa zupelnie proste do zrobienia...
Dzis sukienka z dwoch koszulek, tak do chodzenia po domu, jakos sama z glowy wyszla jak pomyslalam o sukience, ktora wczoraj na sobie miala V (niebieska z wczorajszego posta), a do ktorej doszylam (juz dawno) ramiaczka do wiazania, bo spadala z jej malego cialka...
Hmm, choc ostatnia, ktora dostalam bedac jeszcze na studiach, to dla mnie gorzkie wspomnienia utraty pewnej waznej w moim zyciu osoby, ktora od zawsze szyla...
Szyla dla mnie jako dziecko, piekne, oryginalne rzeczy...
Potem dala mi te maszyne jak juz byla bardzo chora, choc ja o tym nie wiedzialam...
Pamietam, po latach otwarlam ja, wyciagnelam z futeralu i wypadla z niej karteczka, napisana reka Cioci D: "Jolka, daje Ci te maszyne...", rozplakalam sie... niestety maszyny tej juz nie mam, stala pare lat w mieszkaniu mojej Mamy, a potem dalismy ja komu innemu...
Nigdy mnie nie ciagnelo do szycia, wydawalo mi sie to za trudne; dzis mnie kusi, jak widze co inni (np. G) robia z materialem i ze niektore rzeczy sa zupelnie proste do zrobienia...
Dzis sukienka z dwoch koszulek, tak do chodzenia po domu, jakos sama z glowy wyszla jak pomyslalam o sukience, ktora wczoraj na sobie miala V (niebieska z wczorajszego posta), a do ktorej doszylam (juz dawno) ramiaczka do wiazania, bo spadala z jej malego cialka...
potem jeszcze znalazla sie opaska w tej samej kolorystyce
Subscribe to:
Posts (Atom)




