gość z którym M.pracuje powiedział nam o tej plaży; niesamowite miejsce; jak był odpływ to można było iśc i iść i pod kolana wody było; ciepła, czysta woda, w której małe kraby sobie mieszkały - V łapała je gołymi rękami ... w tle, natomiast ośnieżone góry; coś pięknego wykąpać się w takiej scenerii; mieliśmy też okazję widzieć dwie foczki :) M. puszczał latawca często ... dużo odpoczęliśmy na tej plaży ...
No comments:
Post a Comment