drewno 2
Sunday, August 14, 2011
Saturday, August 13, 2011
Friday, August 12, 2011
Tuesday, August 9, 2011
Male ropuszki i praktyczna wypozyczalnia zabawek
W tych Kanadyjczykach naprewde czasami mozna sie zakochac.
Wlasnie porzeczytalam w newsach, ze przez najblzsze dwa tygodnie boczne drogi niedaleko Chilliwack, BC beda zamkniete na kilka godzin zeby male zabki mogly swobodnie przejsc z jezior, gdzie sie rodza do lasu, gdzie beda pozniej zyc. Czyz to nie kochane???
A, tak poza tym to przecielismy szafke pod umywalke na pol i wepchnelismy ja jakos do lazienki, nie bylo latwo. Bylysmy tez z V w bibliotece zabawkowej, gdzie moje dziecko wybralo sobie zestaw malego odkrywcy-biologa, farme/zoo, koszyk z pluszowymi owocami i jeszcze cos tam.
Bardzo lubi tam chodzic wypozyczac zabawki, ja tez to lubie, bo nie trzeba wydawac pieniedzy na zabawki, ktore i tak sie nudza po dniu lub tygodniu i zajmuja tylko miejsce, a tak odnosi sie i zabiera inne. Bardzo polnocnoamerykanski pragmatyzm, powiedzialabym.
Wlasnie porzeczytalam w newsach, ze przez najblzsze dwa tygodnie boczne drogi niedaleko Chilliwack, BC beda zamkniete na kilka godzin zeby male zabki mogly swobodnie przejsc z jezior, gdzie sie rodza do lasu, gdzie beda pozniej zyc. Czyz to nie kochane???
A, tak poza tym to przecielismy szafke pod umywalke na pol i wepchnelismy ja jakos do lazienki, nie bylo latwo. Bylysmy tez z V w bibliotece zabawkowej, gdzie moje dziecko wybralo sobie zestaw malego odkrywcy-biologa, farme/zoo, koszyk z pluszowymi owocami i jeszcze cos tam.
Bardzo lubi tam chodzic wypozyczac zabawki, ja tez to lubie, bo nie trzeba wydawac pieniedzy na zabawki, ktore i tak sie nudza po dniu lub tygodniu i zajmuja tylko miejsce, a tak odnosi sie i zabiera inne. Bardzo polnocnoamerykanski pragmatyzm, powiedzialabym.
![]() |
| zdjecie wziete z Yahoo |
Saturday, August 6, 2011
Biega
V biega nago po pokoju, napatrzec sie nie moge... ile dzieci maja w sobie radosci, prostoty
Zadaje pytania typu: a jak to sie dzieje, ze biegamy, ruszamy reka, aha, to mozg mowi to naszemu cialu i my to robimy..., dobrze mama
Z radio saczy sie TAK TO BYLO. Historia muzyki rozrywkowej, nuce sobie "the lion sleeps tonight" and "tobacco road"...
M przykrywa balkon, tym razem na zielono, ja chowam sie w domu przed skwarem
Zadaje pytania typu: a jak to sie dzieje, ze biegamy, ruszamy reka, aha, to mozg mowi to naszemu cialu i my to robimy..., dobrze mama
Z radio saczy sie TAK TO BYLO. Historia muzyki rozrywkowej, nuce sobie "the lion sleeps tonight" and "tobacco road"...
M przykrywa balkon, tym razem na zielono, ja chowam sie w domu przed skwarem
Friday, August 5, 2011
Szycie
Chyba sobie kupie maszyne do szycia..
Hmm, choc ostatnia, ktora dostalam bedac jeszcze na studiach, to dla mnie gorzkie wspomnienia utraty pewnej waznej w moim zyciu osoby, ktora od zawsze szyla...
Szyla dla mnie jako dziecko, piekne, oryginalne rzeczy...
Potem dala mi te maszyne jak juz byla bardzo chora, choc ja o tym nie wiedzialam...
Pamietam, po latach otwarlam ja, wyciagnelam z futeralu i wypadla z niej karteczka, napisana reka Cioci D: "Jolka, daje Ci te maszyne...", rozplakalam sie... niestety maszyny tej juz nie mam, stala pare lat w mieszkaniu mojej Mamy, a potem dalismy ja komu innemu...
Nigdy mnie nie ciagnelo do szycia, wydawalo mi sie to za trudne; dzis mnie kusi, jak widze co inni (np. G) robia z materialem i ze niektore rzeczy sa zupelnie proste do zrobienia...
Dzis sukienka z dwoch koszulek, tak do chodzenia po domu, jakos sama z glowy wyszla jak pomyslalam o sukience, ktora wczoraj na sobie miala V (niebieska z wczorajszego posta), a do ktorej doszylam (juz dawno) ramiaczka do wiazania, bo spadala z jej malego cialka...
Hmm, choc ostatnia, ktora dostalam bedac jeszcze na studiach, to dla mnie gorzkie wspomnienia utraty pewnej waznej w moim zyciu osoby, ktora od zawsze szyla...
Szyla dla mnie jako dziecko, piekne, oryginalne rzeczy...
Potem dala mi te maszyne jak juz byla bardzo chora, choc ja o tym nie wiedzialam...
Pamietam, po latach otwarlam ja, wyciagnelam z futeralu i wypadla z niej karteczka, napisana reka Cioci D: "Jolka, daje Ci te maszyne...", rozplakalam sie... niestety maszyny tej juz nie mam, stala pare lat w mieszkaniu mojej Mamy, a potem dalismy ja komu innemu...
Nigdy mnie nie ciagnelo do szycia, wydawalo mi sie to za trudne; dzis mnie kusi, jak widze co inni (np. G) robia z materialem i ze niektore rzeczy sa zupelnie proste do zrobienia...
Dzis sukienka z dwoch koszulek, tak do chodzenia po domu, jakos sama z glowy wyszla jak pomyslalam o sukience, ktora wczoraj na sobie miala V (niebieska z wczorajszego posta), a do ktorej doszylam (juz dawno) ramiaczka do wiazania, bo spadala z jej malego cialka...
potem jeszcze znalazla sie opaska w tej samej kolorystyce
Wednesday, August 3, 2011
Czas ucieka
Byla wycieczka, potem caly tydzien slonce przeplatalo sie z deszczem, co na tutajsze warunki dziwne, bo tutaj zawsze jest upalne i suche lato...
Ten tydzien, normalnie, 32 stopnie, srodek lata, ludzie scinaja trawe przy domach, stawiaja ploty, rozbieraja balkony;
My kafelkujemy, malujemy krzesla, mysla wybiegamy do tego co za miesiac...
Po glowach chodzi nam toyota4runnner, jakas 20letnia...
Ten tydzien, normalnie, 32 stopnie, srodek lata, ludzie scinaja trawe przy domach, stawiaja ploty, rozbieraja balkony;
My kafelkujemy, malujemy krzesla, mysla wybiegamy do tego co za miesiac...
Po glowach chodzi nam toyota4runnner, jakas 20letnia...
Subscribe to:
Posts (Atom)









