drewno 2

drewno 2

Sunday, June 10, 2012

New York Public Library

Nowojorska Biblioteka Publiczna
jedna z najwiekszych na swiecie
piekna, monumentalna
ciepla w kolorach kremowych marmorow
z klasycznymi detalami jak lampy, porecze
drewniane misterne wykonczenia
cudne malowidla, potezny sufit
no ogrom, po prostu ogrom
w znaczeniu doslownym i w przenosni
mozna wejsc za darmo i zwiedzac
patrzec na ludzi chlonacych wiedze z ksiag :)))
nigdy nie goscilam w tej bibliotece jako czytelnik
ale gdyby kiedys mi przyszlo
to bylaby to zapewne czysta przyjemnosc
przyjemnosc obcowania w takim miejscu i z takim zbiorem ...

dostep do biblioteki jest powszechny i bezplatny

niedlugo podobno wiele z ksiag zostanie zeskanowanych i umieszczonych w internecie dla powszechnego odbiorcy :)))

jedno jest pewne, chodzenie po kruzgankach tego gmachu, w niedzielne popoludnie bylo pokarmem dla duszy...

wiecej tutaj : http://en.wikipedia.org/wiki/New_York_Public_Library








































Bryant Park

jedno z miejsc, ktore mieszkajac w NYC oboje z M. bardzo lubilismy
tuz za biblioteka, skrawek trawy, krzeselka, pieknie wijacy sie bluszcz
ludzie opalajacy sie w kostiumach, albo ci, ktorzy wpadli tylko zjesc lunch
nie urzekl mnie tak bardzo jak kiedys, ale milo bylo posiedziec...









 a, bylo tam tez jakies spotkanie ludzi szyjacych dziwne czapki...


New York - Time Square

czyli dzien pierwszy

powrot do wielkiego jablka po 4 latach

nie wiem dlaczego wielu ludzi kieruje swoje pierwsze kroki wlasnie na Time Square

moze dlatego, ze jest za darmo, moze dlatego, ze miejsce to oddaje ducha BIG CITY

reklamy, kolorowe obrazy, tlok, istna wariacja, w ktora strone by nie spojrzec :))))))))))))))

ukrop byl jak zawsze lepko-cudny : OOOOO






Thursday, June 7, 2012

zielono mi

 ciagle wydaje mi sie, ze cos komus jestem winna

ze w moim obowiazku jest... to... lub tamto...

 ze to moja wina

chyba caly czas ciagne za soba jakis bagaz

jakas powinnosc, to bardzo blokuje...


zielony lakier do paznokci, na ktory wpadlam przez przypadek robiac zakupy z V. dziala na mnie jakos dziwnie pogodnie i dziwnie optymistycznie (dziwnie dziwnie, bo sam w sobie jest dziwny; zastanawiajace, ze pewneych kolorow nie uzywa sie do pewnych rzeczy, albo przynjamniej nie sa one dla nich typowe np. nigdy nie widzialam czerwonej kredki do oczu, albo cienia hmmm, rzadko widuje sie czerwone kafelki, zielony lakier - dziwny, tak samo jak zolty, malo jest zoltych samochodow, moze dlatego moj jest hahah, w modzie tylko srebrne lodowki i krany, a mnie sie chce brazowych i zlotych, kiedys chorowalam na czerwony kostium, a wokol byly tylko szare, czerwone przyszly za rok...
w sumie dobrze, ze zyjemy w czasach postmoderny, kiedy wszystko ujdzie i wszystko da sie z czyms zmieszac)


Monday, June 4, 2012

poniedzialek

poniedzialek zawsze byl dla mnie poczatkiem tygodnia
choc niektore kalendarze biora niedziele za ten dzien
po weekendzie tysiac rzeczy do zrobienia
zaraz musze isc na PALS do szkoly do V.
zaczynam powoli przygotowywac rzeczy do wyjazdu
plus sprzatanie remontowego rozgardiaszu
tesknie za nasza sypialnia
spanie na materacu na ziemi jest fajne, ale na krotka mete
zwlaszcza jak trzeba na czworakach wyczolgiwac sie z betow :)))


Sunday, June 3, 2012

rysunki V.

V, wykonala zupelnie czaderskie rysunki na podlodze
wczoraj zaczelismy klasc bambusowe klepki
sfotografowalam wiec te cudne dziela...
ukryte teraz pod podloga dla potomnych :)))










Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...