ostatnio wzielam sie za pieczenie chleba, takiego slaskiego, pol zytniego, pol pszennego
jakos przejadlo mi sie tutejsze bulkowe pieczywo
nie powiem proces dlugi, bo zakwas robi sie 4 dni
a potem rosniecie, wyrabianie i rosniecie i pieczenie
no ale jak dochodzi do jedzenia, to jest sie z czego cieszyc
mniemmmmmmmmmmmmmmmmm
V. ma ferie wiosenne, ha, a tu sniegiem nas zawala totalnie
wczoraj bylysmy na nartach, warunki cudne, tony, tony bialego puchu
odpiela mi sie narta przy wsiadaniu na lift i zlazenie z krzeselka u gory z V. i jedna narta
bylo niezlym wyzwaniem
potem V. wciagnela mnie w las i nie moglam sie wygramolic z tych muld, ha,
ale ona miala frajde
wkladam kilka zdjec chlebusia i zachodzacego slonca nad naszymi gorami-chmurami
jakos przejadlo mi sie tutejsze bulkowe pieczywo
nie powiem proces dlugi, bo zakwas robi sie 4 dni
a potem rosniecie, wyrabianie i rosniecie i pieczenie
no ale jak dochodzi do jedzenia, to jest sie z czego cieszyc
mniemmmmmmmmmmmmmmmmm
V. ma ferie wiosenne, ha, a tu sniegiem nas zawala totalnie
wczoraj bylysmy na nartach, warunki cudne, tony, tony bialego puchu
odpiela mi sie narta przy wsiadaniu na lift i zlazenie z krzeselka u gory z V. i jedna narta
bylo niezlym wyzwaniem
potem V. wciagnela mnie w las i nie moglam sie wygramolic z tych muld, ha,
ale ona miala frajde
wkladam kilka zdjec chlebusia i zachodzacego slonca nad naszymi gorami-chmurami
No comments:
Post a Comment