w poszukiwaniu mieszkania w Calgary, obiecaliśmy V. że pod namiot znowu pojedziemy, zakupiliśmy wiekszy, hmmm, cały czas padało, jakiś kosmos wyjazd, ale fajny, mieszkanie też udało sie załatwić... wszystko w locie...
napięty harmonogram, mucha symbolizuje tutaj chyba uparte dążenie do celu, mucha kobieta pomaga mi w pewnym projekcie, a kmień jest twardy jak zawsze, jak ciężki orzech do zgryzienia I guess . . .
jakis zupełnie niesamowity sport, ci ludzie po prostu fruwaja w powietrzu jak wiatr ich poniesie; miło spędzone popołudnie po zakupach, albertyń ski wiatr jest chyba niczym kalifornijski :)